Gliwice biegają!

slider 02

Lubisz biegać? Masz już na swoim koncie sukcesy biegowe, czy też chcesz zacząć swoją przygodę z bieganiem i poznać nowych ludzi? W Gliwicach masz okazję do regularnych spotkań z królową sportów!

W 2015 r. rusza kolejna edycja comiesięcznych biegów cyklu Gliwicka Parkowa Prowokacja Biegowa. To zawody dla wszystkich, niezależnie od stażu i doświadczenia biegowego. Dystans do wyboru od 3,4 do 10 km to okazja dla początkujących biegaczy do weryfikacji swoich możliwości, a dla zaawansowanych do poprawy formy w sezonie i utrzymania jej poza sezonem. Bieg prowadzi również klasyfikacje w dyscyplinach canicross i nordicwalking.

Do udziału w zawodach niezbędny jest oczywiście trening. Zapomnij o samotności długodystansowca dzięki bezpłatnym i ogólnodostępnym treningom pod hasłem Gliwice Biegają! Organizowane wspólnie przez AKMB Pędziwiatr Gliwice, OTK Rzeźnik, Sklep Biegacza i Fitness Club 24. cykliczne spotkania dedykowane są wszystkim miłośnikom aktywności fizycznej, bez względu na wiek, płeć i stopień zaawansowania.

Zapraszamy co tydzień:

w środy o 18:00 trening na Orliku przy ul. Jasnej 31 (siła biegowa + bieg); w piątki o 19:15 – start spod Sklepu Biegacza, ul. Kozielska 25 (bieg + siła biegowa); w niedziele o 9:00 – start przed basenem Olimpijczyk, ul. Oriona 120 (bieg crossowy).

Preferujesz wieczorne bieganie?  Zapraszamy we wtorki o 20:00 na bieganie z grupą NightRunners – start na parkingu przy ul. Bojkowskiej 37 w Nowych Gliwicach. 

Gliwicka Parkowa Prowokacja Biegowa

slider 03

Gliwicka Parkowa Prowokacja Biegowa  to sportowe przedsięwzięcie AKMB Pędziwiatr Gliwice.

Chodzi nam o to, aby dobrze, w przyjaznej atmosferze i na sportowo spędzić czas wśród znajomych, wziąć udział w integracji lokalnego środowiska, pokazać, że bieganie po prostu zbliża ludzi.

Tutaj nie ma wielkich nagród pieniężnych, nie biegają z nami Kenijczycy ani celebryci, nie ma samochodu do losowania, z udziałem w Prowokacji nie wiąże się też żaden większy splendor. Dla nas jest to po prostu święto biegania i sposób na utrzymanie formy przez cały rok.

Istotą Prowokacji jest jej elastyczność i kameralność, pozwalające ad hoc wziąć w niej udział. W odróżnieniu od zdecydowanej większości zawodów, można zapisać się do biegu dosłownie chwilę przed sygnałem startu, co istotne – z zachowaniem niskiej opłaty startowej. To jest niezaprzeczalna wartość, bo bieganie jest urzekające właśnie w swojej prostocie, dla wszystkich, a rywalizacja jest jedynie fajnym dodatkiem i urozmaiceniem, zabawą, inspiracją i motywacją.

Prowokacja to nasze miejsce w coraz bogatszym świecie masowego sportu. 

AKMB Pędziwiatr Gliwice. Kim jesteśmy?

slider 01

AKMB Pędziwiatr Gliwice. Kim jesteśmy? Nie samym bieganiem człowiek żyje. Każdy z nas ma różne zainteresowania, radości, problemy, wykonujemy rozmaite zawody, ale przede wszystkim mamy w sobie imperatyw działania i przesłanie dla świata: chcemy biegać, chcemy być sprawniejsi, chcemy się cieszyć i dzielić szczęściem wynikającym z aktywności fizycznej. Doceniamy wolność, która związana jest z bieganiem, przy czym bliska jest nam zasada trójkąta równoramiennego: dom – praca – bieganie. Bo tak jak dobry biegacz to biegacz kompletny, tak samo biegacz naprawdę spełniony, to taki, który nie zatraca się bez reszty tylko w bieganiu, dba o harmonię pomiędzy wszystkimi obszarami swojej aktywności życiowej.

Mamy doświadczenie w organizacji wielu imprez i inicjatyw biegowych. Chcemy, żeby rywalizacja w bieganiu była zabawą, w której każdy może wziąć udział. Nie działamy dla zysku, ani dla taniej popularności. Mamy zaufanie do siebie i z otwartością patrzymy na drugiego człowieka. Oczywiście przede wszystkim trenujemy i startujemy w  zawodach, wymieniamy się doświadczeniami oraz wiedzą związaną z bieganiem oraz wspieramy w pokonywaniu własnych słabości. Znajdziecie nas na ścieżkach biegowych i na zawodach, ale także w internecie (www, Facebook, Maratony Polskie, Endomondo)

Biegamy i zachęcamy do biegania innych.

Facebook

Oto my

Andrzej

Prezes Klubu

...Wszystko zaczęło się 1998 r. kiedy mój kuzyn Piotrek powiedział - rzuć te fajki i weź się za bieganie - i tak po 17 latach palenia w wieku 34 lat zaczęła się moja przygoda z bieganiem. Pierwszy mój start to był Bieg Fiata w Bielsku w 1998 - pierwszy medal, radość i duma. Piotrkowi wiele zawdzięczam: mój pierwszy maraton w 1999 we Wrocławiu, gdy rwało mnie do przodu, Piotrek biegł obok i powtarzał: "maraton się zacznie po 30km". Wtedy tego nie rozumiałem, teraz, gdy mam ukończone 28 maratonów to już wiem. W marcu 2011 podczas biegu z Decathlonem, widząc jego popularność, wpadł mi do głowy pomysł zjednoczenia biegaczy w jednym gliwickim klubie. I tak od pomysłu do czynu, wraz z Michałem założylismy klub Pędziwiatr Gliwice. Cieszy mnie, gdy widzę te uśmiechnięte buzie na kolejnym niedzielnym biegowym spotkaniu...

Andrzej P.

Piotr

Wiceprezes Klubu

...W 1996 roku kiedy to powoli kończyłem przygodę prowadzenia siłowni kulturystycznej, za namową mojego serdecznego kolegi Aleksandra Urbanowicza postanowiłem spróbować trochę pobiegać. Na początek w lesie przebiegłem 2x400m odnotowując to w dzienniczku biegacza. Wówczas w uwagach napisałem że się zziajałem. Ale 2 dni później przebiegłem już 2 km. W dalszych dniach, miesiącach, latach co raz to więcej, oczywiście startując również w biegach ulicznych. I tak do dnia dzisiejszego bawię się bieganiem...

Piotr P.

Tomek

Sekretarz Klubu

"...O czym dokładnie myślę, kiedy biegnę? Kiedy jest zimno, chyba myślę o tym, że jest mi zimno. I o tym, że jest mi gorąco w gorące dni. Kiedy jestem smutny, myślę trochę o smutku. Kiedy jestem wesół, myślę trochę o radości. Wracają też do mnie przypadkowe wspomnienia. Mówiąc szczerze, kiedy biegnę, nie myślę o niczym wartym zapamiętania..."

Tomek L.

Andrzej

Prezes Stowarzyszenia Rozwoju Czechowic i Szef Gliwickiej Parkowej Prowokacji Biegowej

...Rzucić wszystko i popędzić w step! Ech, jak serce rwie się w cwał...
Tak bym chciał przegonić wiatr, tak bym chciał 
Zerwać więzy, zdeptać prawa, pędzić, pędzić w dal.
Jak najprędzej, jak najdalej, w zapomnienie. 
Zgubić z oczu szlak i ścieżkę, którą wlokę się co dnia
Zdobywając przeświadczenie, że me życie to jest gra. 
Gra jedynie i ułuda, teatr cieni, pantomima.
Sztuczne pozy, miny, słowa...Tylko duszy mej tu nie ma!
Chciałbym zerwać maskę z twarzy i te szpetne stroje, 
Wsiąść na konia i galopem w step się rzucić,
By dogonić moich myśli roje,
Których z drogi nie jest w stanie nikt zawrócić!
                                                            Gliwice, 1977 r., nadal aktualne...

Andrzej Sz.

Jacek

Admin

...Moja przygoda z bieganiem zaczęła się od sztafety w Kopalni Soli w Bochni, dokąd ciągle chętnie powracam. Biegam sam lub z moim psem Noonoo. W bieganiu cenię sobie aspekt zdrowotny (oczywisty), towarzyski (biegacze to naprawdę fajni ludzie) i intelektualny (w biegu przychodzą do głowy dobre pomysły). A najfajniejszy jest aspekt krajoznawczy: nogi pod tobą przebierają, a ty w tym czasie podziwiasz krajobrazy. Buty i ciuchy biegowe zabieram ze sobą wszędzie. Lubię bieganie naturalne - boso, gdy czujesz stopami podłoże i integrujesz się z naturą. Zimą biegam po śniegu boso i morsuję, żeby jakoś przetrzymać ten niemiły dla biegaczy czas..

Jacek O.

...Każdy patos będzie nie na miejscu, ale każdy przebiegnięty maraton - będzie na miejscu mówić o nim z patosem...

 

Marek D.

...Zacząłem biegać w 2004 r, kiedy to poczułem potrzebę oszlifowania ducha i ciała.

Wkrótce wstąpiłem do Klubu Człapaka PĘDZIWIATR w Gliwicach, w którym najbardziej upodobałem sobie wspólne wyjazdy na zawody i piwne spotkania u niezapomnianego "Sąsiada".

Potem było kilka lat bardzo intensywnych treningów wg książek Jurka Skarżyńskiego, z pulsometrem i codziennymi zapisami w dzienniczku biegowym. Efekty były świetne, ale że bieganie nie jest moim jedynym hobby, a praca zawodowa i życie dały mi trochę w kość - to i przez ostatnich kilka lat zapał i kondycja nieco podupadły. Ale bijąc się w pierś, zawzięcie walczę o to, by wrócić do sensownej formy - posłuszny myśli mojego ojca Henryka:

''Wiem, że dążenie bardziej porywające jest, niż spełnienie'' ...

Jacek F.

Ewa

..."Jeśli chcesz biegać, przebiegnij kilometr… Jeśli chcesz zmienić swoje życie, przebiegnij maraton."
Emil Zatopek

Mój maraton jeszcze przede mną, ale liczne kilometry za mną...

Ewa O.

..."Na początku trudno zrozumieć, że cała idea biegania nie polega na wygrywaniu z innymi biegaczami. W końcu się nauczysz, że rywalizacja sprzeciwia się Twojemu cichemu głosikowi, który namawia, aby zrezygnować."
George Sheehan
Myślę, że cały ten cytat streszcza moją osobę jako biegacza...

Przemek J.

...biegam od połowy kwietnia 2013 dla zdrowia i dobrego samopoczucia. Na początku byłem sceptycznie nastawiony i sądziłem że nie wytrwam nawet miesiąca, lecz z każdym kolejnym treningiem to zdanie zmieniałem. Teraz biegam co dwa dni i mam nadzieję że będę biegał jeszcze bardzo długo z większymi bądź też mniejszymi sukcesami...

Adam M.

...Biegam od października 2011 roku. I chyba wybiorę biegi górskie. Ale najpierw, lub równocześnie, życiówka na 10 km w okolicach 40 minut :)...

Madzia K.

...Zacząłem biegać we Wrześniu 2011 roku,  żeby zrzucić kilka zbędnych kilogramów. Dzisiaj nie wyobrażam sobie tygodnia bez kilku treningów...

Andrzej S.

...Biegam bo lubię, tak jak każdy w naszym klubie. A gdy sił mi brakuje, to po prostu maszeruję...

Krzysztof D.

...Zacząłem biegać w 2010 roku. Do tej pory jeździłem tylko na rowerze, natomiast od zeszłej zimy zacząłem powoli sobie truchtać. Jak na razie biegałem kilka razy po 15 km, ale powoli się rozkręcam i mam nadzieję, że zbliżam się do przebiegnięcia pełnej długości maratonu ;) Do zobaczenia na trasie...

Grzegorz K.

...Zaczęłam biegać w lutym 1998, po tym jak kilka miesięcy wcześniej będąc jako kibic na biegu w Knurowie doszłam do wniosku, że marnuję czas stojąc i patrząc jak inni biegają. Znalazłam plan treningowy dla początkujących, zaczynając od 2 min. marszu/2 min. biegu. Te 2 min. biegu to była masakra! Na końcu planu było 30min. biegu i magiczny napis: „odtąd jesteś biegaczem”. Hurrra... i tak, w kwietniu 1998r., zostałam „biegaczem” zajmując 4 miejsce w kat. kobiet w biegu na 5km w Baborowie. I tak biegam do dziś, mniej lub bardziej systematycznie, niestety. Dlatego wciąż jestem na początku „kariery” biegowej. Dlaczego biegam? Po tylu latach... już nie pamiętam ;-), pewnie z przyzwyczajenia...

Dzidka O.

...Biegam już blisko 6 lat. Zaczęłam, aby spożytkować nadmiar energii. Teraz bieganie jest odskocznią od codzienności, sposobem na odstresowanie się i naładowanie akumulatorów pozytywną energią. Moim celem jest przebiegnięcie maratonu, a ponieważ wierzę, że niemożliwe nie istnieje, może kiedyś tego dokonam...

(zgodnie z zapowiedzią, w maju 2012 Ania ukończyła swój pierwszy maraton - Silesia Marathon w Katowicach)

Anna K.

...biegam już niemal pięć lat. Na początku podobało mi się, że w stosunkowo krótkim czasie mogę się nieźle zmęczyć. Obecnie każde wyjście na bieganie to przynajmniej 1 godzina. Mam nadzieję, że moja biegowa przygoda potrwa bardzo długo i będę się tym cieszył również wtedy, gdy przestanę bić moje skromne rekordy życiowe...

Adam O.

...Zacząłem biegać wokół kościoła w 48 roku życia, ciemną nocą bo się wstydziłem. Wcześniej mnie śmieszyli faceci w czarnych, obcisłych kalesonkach. Kocham bieg mimo kontuzji i kontuzyjek. "Buciki i strój "Pędziwiatr" do biegu wyrusza."
"Nie straszne nam słońce" - biegałem w +35 stopni w cieniu 
"Nie straszny nam mróz" - biegałem w -23 stopni mrozu 
"Nie straszna nam burza czy słota" - biegałem w burzy, 3 pioruny na minutę...

Jędrek F.

...Mieszkam w Księżym Lesie. Zawsze ciągnęło mnie do sportu. W szkole grałem w siatkówkę, później jeździłem w Grupie Kolarskiej Gliwice. Wcześniej próbowałem biegać, ale kończyło się na 3-4 treningach. Już na początku przygody z bieganiem zapisałem się na kilka biegów żeby mieć motywację. Regularnie biegam od 1 kwietnia 2011. Cieszę się, że jestem w takim klubie jak AKMB Pędziwiatr Gliwice. Świetna atmosfera i wspaniali ludzie. Nic tylko biegać...

Leszek N.

...Zacząłem biegać w styczniu 2010 roku, żeby schudnąć. A teraz to moja pasja...

Łukasz M.

...Mam 24 lata, biegam od 2008 roku, dla zdrowia, szczęścia, zrobienia czegoś pozytywnego w życiu. Ten sport uspokaja mnie i zarazem napędza do działania. Dotychczas ukończyłem 4 maratony a na tym nie koniec :)
Jestem z Tychów, tam gdzie warzą Tyskie oraz produkują samochody Fiata...

Karol Sz.

...U mnie zaczęło się jak u Forresta Gumpa: "Tego dnia, tak bez przyczyny, postanowiłem trochę pobiegać. Pobiegłem do końca drogi, a kiedy tam dotarłem, pomyślałem, że pobiegnę na koniec miasta. A kiedy tam dotarłem, pomyślałem sobie, że przebiegnę przez..." I tak mi zostało. Ale kiedy muszę iść do... no wiecie gdzie... to idę...

MIchał Ś.

Od kilku lat udowadniam sobie i innym, że istnieją biegacze 100+
Zdecydowanie moim numerem jeden są długie biegi na orientację.

Krzysiek P.